Witajcie :*
Rany już listopad leci, a ja mam
jeszcze październikowe rzeczy do pokazania,
szybciutko więc witam nowych obserwatorów-
mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej :))
Prowadzicie swoje blogi już długo,
wiele dłużej niż ja,
wiecie więc jak to jest
kiedy te nasze wirtualne znajomości
stają się bardziej lub mniej a jednak "namacalne".
Ja w październiku znów się przekonałam.
Listonosz już dziwnie na mnie patrzy
-no ale w końcu dzięki temu ma pracę c'nie-
kiedy przynosi mi kopertę za kopertą.
Tym razem zostałam szczęśliwą posiadaczką
szaraczka.
Już wiecie o kim mowa :))
Tak z szaraczków słynie
a jej szaraczki wg mnie zasługują
na miejsce w Sèvres.
Chciałam napisy i nitki do ćwiczeń
a Ona przysłała mi swoje cudeńko,
żebym mogła sobie pomacać obcinane zakończenie.
Jest mi niezmiernie miło i powiem Wam
że podbudował mnie jej szaraczek bardzo
-z moim "warsztatem" nie jest źle,
choć jeszcze muszę ćwiczyć.
Zobaczcie jakimi cudeńkami obdarowała mnie Olcia
(była jeszcze smaczniasta czekolada
ale do zdjęć nie dotrwała - dziwne c'nie)
Ni z gruszki ni z pietruszki
ot tak po prostu Ulcia
wysłała do mnie paczkę-
zaskoczyła mnie maksymalnie
A czym? Zobaczcie.
Melduję Uleńko, że kwiatki już zrobiłam
i wykorzystam przy najbliższej okazji.
Teraz nitek do frywolitki to już do śmierci mi wystarczy :DDD
Jako ostatnia przyleciała wygrana w candy
tabliczka/zawieszka, serwetki (jupiiii),
aniołek do ozdobienia i wstążeczki groszkowe
Dziewczyny z całego serducha Wam dziękuję.
Tak patrze na te zdjęcia,
szczególnie na ostatnie
fotograf ze mnie jak z koziej...... trąba :DD
wybaczcie.
P.S. niebawem znów będzie robótkowo
wena mnie naszła i wczoraj a właściwie dzisiaj
do drugiej lepiłam, kleiłam
normalnie "umarł w butach" :DD
ale jeszcze na efekty musicie poczekać.
![]() |
| źródło |
Dziękuję za to , że jesteście
{TBP}
















