Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimna porcelana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimna porcelana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Karteczkowo :)

Witajcie :*
Słonecznie dziękuję Wam za odwiedziny i miłe komentarze .
Szczególnie witam 
specjalistkę od biżuterii Agnieszkę Jędrzejczak i
Izabellę Ralską - Oribellę niesamowitą specjalistkę od papierków,
 którą poznałam na blogu Ludki.
Miło mi Was gościć w moich skromnych progach,
mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej 
i nie będziecie się nudzić.

Koniec miesiąca, więc przydałoby się rozliczyć z karteczek wysłanych w sierpniu.
Pierwsza zrobiona była dla Gosi,
dla mnie wyzwanie ogromne- wiecie jakie Ona cuda robi,
a co ja mogę?
Złapałam serwetkę od Agaty (cudna- muszę takie koniecznie kupić),
 poszły w ruch ulepione z zimnej porcelany
hortensje, literki z fimo i taka karteczka wyszła

z tyłu zrobiłam kieszonkę na liścik



Kolejna była przeznaczona dla Adasia
synka Darii
zrobiona w ekspresowym tempie z serwetki :DD

Jest jeszcze jedna, ale nie doszła do adresatki-
nie mogę Wam jej jeszcze pokazać.

Na koniec dalej na tapecie komary :))
-przegrałam- drapię :(((

Dziękuję za odwiedzinki :*
Miłego dnia Wam życzę
{TBP}

niedziela, 21 sierpnia 2016

Frywolitka z Anettą cd.

Witajcie :*
Na początku witam Cię Agatko serdecznie.
Znacie kobietkę pod pseudo Agulek?, nie? -to zajrzyjcie do niej 
od lutego w tym blogowym świecie
 pokazuje nam swoje cuda .

Bez zbędnego rozpisywania
pokażę Wam tylko moją zakładkę którą zrobiłam ucząc się frywolitki z Anettą ( banerek na pasku)
Uprzedzam osoby wprawione
i zaprzyjaźnione z frywolitką
jest krzywo jak ....
chciałabym tu tego no bez cenzury  wrrrr

Świadoma niedociągnięć 
w końcu zdecydowałam się Wam pokazać
zakładkę, miałam ją na początku wykrochmalić
 żeby okiełznać ten masakryczny ostatni rządek, 
ale zajęta byłam czym innym.
Dobra jest jak jest "paczajta"




Jeszcze na koniec pokażę Wam czym byłam zajęta :))
Pisałam Wam o foremkach do fimo,
z racji, że fimo tanie nie jest 
musiałam spróbować zimnej porcelany 
i powiem Wam jestem mega zadowolona i mile zaskoczona,
 mam tańszy zamiennik.
Zaczęło się od hortensji- bo są mi potrzebne
( jak będę mogła - pokażę do czego :D)
po drodze ulepiłam dwie czy trzy różyczki
i na koniec spróbowałam różyczek w foremkach 
i zalepiłam jedną ramkę.
( bałam się czy po wyschnięciu mi to wyjdzie z tych foremek,
 ale się udało,
więc będę dalej lepiła z zimnej porcelany ;) )
Wszystko wyszło bez problemu, bez deformacji, 
zimną porcelanę zrobiłam bez gotowania
ze skrobi kukurydzianej,
kleju wikol
i oleju kujawskiego :DDDD
(poprzednio robiłam z jakiegoś przepisu do gotowania i tam trzeba było i glicerynę i oliwkę dla dzieci i kwasek cytrynowy i dużo dłużej się robiło)
Jeszcze dwie fotki i spadam :D


Bardzo Wam dziękuję
 za komentarze pod poprzednim postem
(już za kolejne słoiczki się zabrałam)

Tulam, Buziam, Pozdrawiam
{TBP}