Witajcie :***
Obleciałam po północy tematy u dziewczyn
na ten miesiąc, ok poszłam spać.
Wchodzę dziś na blogi
"paczam" i myślę sobie "gupia"
no bo "gupi" ma zawsze szczęście ;))
Z nieba mi spadła Renata ze swoją 21 lekcją decu
Jak nic, bo tę pracę do publikowania na luty zostawiłam :)))
Wierzcie mi- zrobiłam ją szybko, mega szybko
pilnie potrzebna była
rozweselająca buteleczka.
Powiem Wam , że nawet nie wiedziałam
jak ta technika się nazywała
oj zawsze mi się podobała bardzo :))
Przedstawiam wam moją wersję
print room :
zdjęcie zrobiłam jeszcze przed
wylakierowaniem i wypieczeniem w piekarniku
więc nie ma błysku,
między lakierowaniem nie było czasu na fotki,
później wg instrukcji do piekarnika
a jak tylko ostygła zapełniłam
ją magicznym płynem Druidów :DD i
poleciała do mego teścia
jako prezent od dorosłej wnuczki na Dzień Dziadka.
i teraz macie dowód na to że jednak
głupi ma zawsze szczęście :DDDD
Mam nadzieję że Szefowa zaliczy
i mykam,
dziękuję za Waszą obecność:)))





















































