Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 marca 2017

"50tka"

Witajcie :**
Wiatr tu już powoli wymiata zaglądaczy
ale wytrwałym z całego serducha dziękuję.

Ostatnio pokazywałam Wam
same flaszeczki ;)))
dziś pora na opakowanie na flaszeczkę.

Jakiś czas temu, poproszono mnie o koszyk dla pana,
który kończył 50te urodziny.
Pozbierałam wszystkie wstążeczki,
błyskotki nawet kwiatek z papieru wymodziłam.
Koszyk spodobał się zamawiającej
a na imprezce zrobił podobno furorę
(tak mi przekazała moja Werka)
Ja osobiście jestem z niego zadowolona
i najważniejsze, że przyniósł radość.

Przygotujcie się na kilka fotek







Koszyk zgłaszam do Reni 

Przepraszam, że nie u wszystkich wstawiam komentarze, zaglądam na bierząco,
żeby zaległości kosmicznych nie mieć.
Mykam szybciutko do Was,
Bo Werka mi lapka zabiera.

Dziękuję za to, że JESTEŚCIE
mimo, że mnie prawie nie ma.


TulamBuziamPozdrawiam
{TBP}


wtorek, 10 stycznia 2017

Plecionka.

Witajcie :**
Wpadam dzisiaj szybciutko, 
gdybym nie miała usuniętych od kilku lat ósemek
pomyślałabym, że ząbkuję :DD
a skoro nie mam, znaczy dopadł
mnie świąteczny wirus córek moich-
gorączkuję teraz ja .
Nic to.

Chcę dzisiaj pokazać Wam koszyczek,
 jaki uplotłam ostatnio.
Chorobcia za tymi kartkami,
 jakoś rurki mało posłuszne w warkoczu,
zdecydowanie muszę mniej kartkować 
więcej wyplatać.
(chociaż zabawa u Hubki bardzo mnie kusi
ale nie, już wystarczy)

Żeby paluszki z wprawy nie wyszły 
zrobiłam z resztek rurek


W sumie to powstał szybko
w pilnej potrzebie i już jest w drodze....
hihi jak się cieszę :DDD że choć trochę fioletu wcisnęłam.

EDIT :  no  dobra jako, że prezent można
dodawać, szefowa właśnie potwierdziła 
zgłaszam do Renaty -
koniecznie zajrzyjcie zabawa nie kartkowa :))
i przez cały rok,


Chciałam Wam jakiś dowcip wkleić na koniec, ale nie dam rady dziś w necie grzebać,
jutro mam zebranie w szkole u córek
lecę się wygrzewać.

Dziś wyjątkowo Was nie tulam,
nie buziam 
tylko pozdrawiam
żeby wirusa Wam nie sprzedać.

niedziela, 20 listopada 2016

Kiermaszowo :)

Witajcie :***

Dziś tak niedzielnie wpadam Was przywitać:**
Serducho promienieje od ciepłych słów
jakie tu zostawiacie- sami wiecie 
jak to działa motywująco.

Wczoraj przywiozłam mego M. do domciu
mogę więc rzadziej bywać- będę się starała 
systematycznie oczywiście :))
Dziś wpadam kiermaszowo.
Nie ,nie ja się nigdzie nie wybieram-
mam złe wspomnienia
kwintesencję moich doświadczeń 
zebrała ostatnio Gosia
zajrzyjcie tam koniecznie.

Ja się nie wybieram , ale wybrał się mój koszyk.
Daleka droga go czekała, bo jednak
od Ludki dzieli mnie trochę.
Wiem , że już dotarł
będzie szukał dobrego serducha.
Jeśli macie coś, czym można by było wesprzeć dzieciaczki
odsyłam Was TU SZCZEGÓŁY



Tak, tak wiem :))) bliźniaczo podobny do poprzedniego,
ale bardzo mi się spodobał, więc powtórzyłam
ciut ciut zmieniłam i poleciał :)))

Mykam do mojego


{TBP}

sobota, 5 listopada 2016

Wcale nie straszne jest...

Witajcie :**

Co tam może być nie straszne?
Jak co- kolejny level w wyplataniu :))
Zawsze u naszej Olki podziwiałam
jej sposób zakończania koszyków.
Ona powtarzała "nie takie straszne"
no ale jak?
A no jak, przysłała mi swego szaraczka,
obejrzałam, pomacałam
baaa nawet próbowałam wyginać :DD
ale jak na zdjęciu pokazałam
koszyk Olci w całości przetrwał
wszystkie moje - "amożeby"
No myślę nie, jak Ona dała radę
hmmm ja też muszę tego spróbować.
Mam zaległą wymiankę do odrobienia,
powoli zbieram paczuchę,
więc nadarzyła się okazja spróbować.
Każdy kto wyplata ( ja tak myślę)
wie, że rurki są na wagę złota
przecież każdą trzeba było stworzyć od zera.
Jeśli rurkę pomnożymy x ileś tam 
i do tego wypleciemy w miarę równy koszyk
tym bardziej staje się to "bezcenne" :DD
Tak nadeszła pora złapać za nożyczki i ciąć.
Gdzieś tam z tyłu głowy krzyk "nieeee"
ale rozsądek mówi-
 "patrz na Olciowego szaraczka- dasz radę"
I stało się :DDD, ku mojej wielkiej radości
udało się- haaa od razu pochwaliłam się Olci
wysłałam @ choć to noc była :))
Zostało polakierować, zrobić pokrywkę
i tadam.





Już niedługo poleci do nowego domku :))
Mogę z czystym sumieniem dokończyć tytuł
...cięcie rurek osnowy :))

Kiedy pomaluję rurki, muszę je wysuszyć.
Cierpliwie je wtedy składam
(tego etapu chyba najbardziej nie lubię
w całym procesie wyplatania)
Notorycznie te rurki są rozwalane,
miałam pewne podejrzenia,
ale potrzebowałam dowodu.
Pewnego dnia udało mi się niespodziewanie
przyłapać winowajczynię
Dziunia w całej okazałości

Oj coś długo mi dzisiaj wyszło.
Chcę Wam jeszcze podziękować (bo zapomniałam)
 za wszystkie ciepłe słowa
pod postem z rysunkami mojej Werki,
sami wiecie, że takie słowa są bardzo motywujące
jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ.

Dobrej i spokojnej niedzieli Wam życzę.
{TBP}

P.S. Witam Cię Kasiu Janeczko , mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)) właśnie odkryłam

sobota, 17 września 2016

Plecionkowo

Witajcie :**

Z całego serducha dziękuję Wam
za odzew na osiemnastkową  akcję "Serduszko puk,puk"
 (jeśli możecie to ją udostępniajcie, 
żeby więcej ludzi mogło otworzyć swoje serducha)
Ania zapytała o możliwość wysłania sms-a dla Lilci
Renata napisała :

"Niestety nie ma czegoś takiego.
Sms są przy dużych akcjach i gdy trzeba zebrać szybko duże kwoty na duże operacje itp.
My musimy sami szukać ofiarodawców.
buziaki
Podziękuj Dziewczynom od nas :)"

 Wiem jest troszkę zachodu 
przy wypełnianiu rubryczek, 
ale naprawdę warto  - uśmiech Lilianny jest bezcenny.
Do końca września będę Wam utrwalała nawyk
tam poznacie historię dziewczyny
i proszę o wpłatę  kwoty choćby 5zł.
Jeśli ktoś nie ma zbytnio czasu na szukanie wklejam od Renaty z postu końcówkę (powiększyłam czcionkę) :

Wpłaty prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
27787 Walczak Lilianna darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

                     
Witam w moim gronie nowe istotki -
Tajemniczą Katarzynę K.
i Adriannę Przybyłowską która robi cuuuudne kartki 
zagląda do mnie od początku i komentuje a teraz postanowiła tu zostać ;*
 Czujcie się jak u siebie, 
zasiadajcie z kawką mam nadzieję zostaniecie na dłużej.
Jakoś tak doba mi się kurczy nie wiem czemu,
już sobota a ja robótkowania nawet palcem nie tknęłam.
Dobrze, że mam z dwie prace zaległe które mogę Wam pokazać dzisiaj :))
Już Wam popisałam, popisałam 
to szybko fotkę wstawię
Koszyczek przystrojony w słonecznik 
tego posta- jest już w nowym domciu
baaaa ostatnio robił za bęben maszyny losującej :DD

W następnym poście pokaże Wam jak moja córka
w scrapowanie zaczęła się bawić :))))
O dziwo spodobało się jej
łapy sobie pokleiła trochę i skwitowała
"Mamo ja się nie dziwię,
 że to tyle kosztuje "
Oj żeby tak każdy na tym świecie
 spróbował coś zrobić sam i doszedł do takich wniosków,
 to by już nie marudził nikt,
że "za drogo"

Dziękuję Wam za Wasze dobre serduszka :))
{TBP}



wtorek, 23 sierpnia 2016

Wymiankowe niespodzianki :)

Witajcie :**
Na początku bardzo chcę Wam kochane podziękować 
za życzenia :D,
 trochę mi głupio, że wypuszczenie metryczki pokryło się z moim świętowaniem,
 nie był to mój cel zamierzony,
 bo Ewcia ostatnio dopiero wprowadziła pkt.14 :)
a ja do tej metryczki przymierzałam się wcześniej.
A jeszcze dziwnie się zrobiło trochę jak napisałam , że nie chciałabym serwetek szydełkowych.
Przepraszam jeśli Was uraziłam, ja naprawdę mam swoje powody dla których powiedziałam Wam to chciałam być szczera nie chciałabym rozwlekać dlaczego tak jest. 
Nie znaczy to, że nie podobają mi się rzeczy , które Wy kochane szydełkujące kobietki robicie,
 jak najbardziej podziwiam
 serce i pracę w to włożoną, Waszą pasję .

Dobra jakoś się tak "kwaśno" zrobiło, wracam do siebie :))
Witam nowe osóbki wśród babińca- ciekawe czy kiedyś jakiś rodzynek się trafi :DD- zrobimy wtedy imprezę :DD
kochane Izuniu vel kicikicitata oraz tajemnicza Aleksandro Fabrowska bawcie się dobrze.

Żeby nie było, że wyrzekłam się wyplatania
pokażę Wam dziś koszyczek
powstał z myślą o miłośniczce kotów
do której poleciał w ramach prywatnej wymianki jako dodatek do fimo, które Ania chciała dostać:*
Wczoraj dostałam cudowności od Ani, będę teraz kwiatkować i kwiatkować :DD Aniu dziękuję :*
sami zobaczcie

Jakby tego było mało, dostałam też paczkę od Magdaleny Grzybek
gdybym wiedziała, że mi wyśle paczkę, zamknęła bym dziób i się nie odzywała, bo teraz jestem strasznie skrępowana, bo nie powinnam jej dostać.
Zobaczcie jakie śliczniutkie biżutki mi przysłała
Kolczyki idealnie wpasowały się dla starszej córki, która zaadoptowała bransoletkę przysłaną mi przez Anię z bloga Płonące motyle.
Madziu bardzo, bardzo Ci kochana dziękuję.
A jeszcze gorzka prawda o Poczcie Polskiej, jak pracownicy traktują przesyłki. 
Koperta od Madzi ma ślad odduszonego buta
zrobiłam zdjęcie, sami zobaczcie- o ile coś widać.



No i to by było na tyle dzisiaj :))
Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście,
 nawet jeśli śladu po sobie nie zostawiacie :)
 (wczoraj nawet z Egiptu ktoś był no no zapewne wczasowiczka ;))

Tulam, Buziam, Pozdrawiam
{TBP}



wtorek, 9 sierpnia 2016

Dla Was :* mój pierwszy tutorial "zębatka"

Witajcie :*
Wczoraj kilka osób pytało o opaskę i rączkę.
I tadammmm,
 postanowiłam wypstrykać Wam jak ja to robię,
 bo nie ukrywam załapanie z filmików do granicy nerwów mnie doprowadzało.
Bardzo przepraszam Was za jakość zdjęć,
 robiłam telefonem , 
na spontanie :))
Może komuś się przyda,
 może komuś ułatwi
( ja też będę mogła wracać tutaj )
Uprzedzam ja tego nie wymyśliłam, 
to zdjęcia krok po kroku jak ja robię "zębatkę"





i tu zabrakło widzę zdjęcia kiedy zielona rurka przechodzi spod czerwonej -nad czerwoną- więc pamiętajcie, żeby tak zrobić :*












                                                                   i wracamy do pkt.6 :)


Bardzo się nie rozgaduję , bo i nie ma o czym :)))
( znaczy znalazło by się, ale zdrowy rozsądek podpowiada -kobieto wracaj do obowiązków domowych :)))
Mój pierwszy kurs dobiegł końca tadammm.
Jeśli będziecie chcieli zrobię i na rączkę :))

Dziękuję za to, że jesteście.

{TBP}



poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Lodziarnia :DD

Witajcie :**
Aż się boję pisać- jak mnie nie było, to mnie nie było-
 a teraz Was zamęczę :DDD,
 ale to tak fajnie kiedy odwiedzacie, 
no co ja poradzę- chcę więcej i więcej i więcej :DD.

Wakacje na półmetku , zabawy blogowe też luźniejsze, a przynajmniej Danusi oraz Renaty i Justynki , dobrze że dziewczyny dały dwa miesiące, to się można jakoś w miarę ogarnąć ( taaaa ja i ogarnięta bhuaaa :DD)
Może "najprzód" banerek

Przyznaję się bez bicia w lipcu poległam :((((.
Zamysł powstał wprawdzie w głowie i cieszyłam się jak durna, że zrobię na dwa zadania jedną pracę- lodową do Danusi i na zabawę kwiatową do Agaty - (w lipcu królowała róża), plany- planami, a życie swoje scenariusze pisze :DDD.

Dobrze, że Danusia kochana dwa miesiące dała :**** więc się załapię- znaczy tego no- CHYBA jeśli szefowa dopuści :DD
wybrałam waniliowy, malinowy,pistacjowy,śmietankowy i morelowy.
No tego , no tak "paczam i myślam" że chyba też jest  bardziej karmelowy niż waniliowo-morelowy, już nie "fjem" sama, decyzję Danusi pozostawiam ( oj jak dobrze, że można na czyjeś barki złożyć :DD)

Ogólnie, to "durnostojki" robię tylko jak mi na łeb najdzie
 (ale teraz się zorientowałam, że chyba muszę do lekarza z łepetyną iść- bo mnie nachodzi coraz częściej), powstała więc takowa z myślą "do szafy"- bo zaraz ktoś się zjawi, kto na imieniny będzie szukał ( wtedy córkom nic nie zabiorę do sprzedania jak Ania wleci :DD),
albo jakiej cioci imieniny będą,
więc taki przydaś powstał- kończyłam go wczoraj więc świeżutki, lakierem pachnący:
papierowa wiklina, krepina- oj ja to lubiem :DD
Ale nie bez tego,
 żebym czegoś nowego nie popróbowała.
U dziewczyn bardzo podoba mi się decu z efektem płótna, nigdy tego nie robiłam, 
więc pomyślałam czas spróbować.
No , ale Anita gazy w domu nie miała- była, ale 'wyjszła"
Był bandaż na palec tylko :(. 
Kto mi zabroni, a co :))- wzięłam rozciągałam niczym chirurg skórę na twarzy pieśniarki  :DD.
Wyszło nie najlepiej, ale zdecydowanie lepszy efekt niż u w/w chirurga :DD - takie jest moje skromne zdanie :)
Jeszcze Wam wrzucę zdjęcie w sztucznym doświetleniu
Spodobał mi się splot na rączce,
 ale wiem, że nad jego równością muszę popracować jeszcze :)

Mykam już karmić Stefana :*     
-może salmonelli nie złapie :)))

AAAAA bo jeszcze zapomniałam, lody hmmm no nie przeszkadzają mi, ale, że bym za nimi przepadała - raczej z umiarem i najlepiej włoskie- chociaż moje kształty temu zaprzeczają :DDD

Stefania na urlopie?, oby nie...



Dziękuję za to, że jesteście :**
A Tobie Danusiu kochana za integrowanie dziewczyn 
i pracę jaką od tak dawna wkładasz w Kolorki- stokrotne tulaski.

{TBP}





czwartek, 4 sierpnia 2016

Starocie :DD

Witajcie :*
Bardzo się cieszę, że mimo pracowitego i urlopowego okresu zaglądacie do mnie, a nawet babiniec się powiększa ( hmm ciekawe, czy jakiś pan tu trafi :DD)- na razie zagościła tu  Asia z bloga MOJE MAŁE PASJE koniecznie do niej zajrzyjcie i jeśli możecie i chcecie dopiszcie się do jej apelu o pomoc dla Amelki (pisałam o tym ostatnio- ja się dopisałam jeśli ktoś chce zapraszam) Asia ma niesamowicie zdolne łapki, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :*.

Nastawiłam pomidorki do suszenia i pomyślałam, że może by coś Wam pokazać :). Nic nie jeść i nie pić proszę dla dobra waszych komputerów, bo to moje wypociny sprzed lat :DD- śmiech wskazany nawet.
Kiedyś daawno jak rozkręciła mnie papierowa wiklina, różne rzeczy sobie robiłam, mniej, lub bardziej udane (chociaż wtedy wydawały mi się baaaardzo udane - teraz wzbudzają uśmiech a wręcz rechot czasami). Patrząc po zdjęciach (kolorach ścian w chałupce ) były z tego samego okresu, co surowiaki, skoro tamte Wam pokazałam czemu by nie resztę :))). Zdjęcia są jakości- no tego no- powiedzmy sobie złej wybaczcie :)) No i miejcie na uwadze, że to dla śmiechu dodane, moje początki :DDD (chociaż "najświętszy" koszyk widziała chyba tylko Hania :*- a Wam pokażę go chyba jak będę pijana no ale nie na tyle żeby spać :DD, albo jakaś specjalna okazja się trafi- możecie rzucać propozycje)

Był stateczek , ze sterem zrobionym przez mego M. i się nawet kręcił 


Było słoneczko- nie wiem po co , ale było :DD

Było pudełko dla siostrzenicy mego M. na którym zrobiłam po "swojemu" pittorico Aniu dzięki Tobie dziś wiem, co chciałam zrobić a ni w ciul mi nie wyszło :DDD


No a na końcu moja perełka- pierwszy wózek, który zrobiłam w ramach akcji ogłoszonej przez Anię Krućko- ona nas uczyła, a my później zdjęcia do niej wysyłaliśmy swoich "dzieł"

Zdjęcia wstawiłam , nie po to ,żebyście je "chwaliły" ( to już  nawet nie wypada) - wstawiłam je dla poprawy humorków Waszych- uważam , że są bekowe jak to moje córki mówią i będzie- że siarę  zrobiłam, a co mi tam:DD

Dobra kochane, w nagrodę, że dotrwałyście do końca, mam coś dla Was- bez rozgłosu, dla zaglądaczy i czytaczy- dostałam tyle dobroci od Was, czas też się podzielić tym co mam. 
 Pod postem się zapisujcie jeśli chcecie :) , losowanie zrobię 13 sierpnia- adres tylko do Polski ( możecie adres do rodziny tu w Polsce zostawić a oni Wam przekażą :**)

Bardzo dziękuję Wam za to, że jesteście :*.
Tulam, Buziam,Pozdrawiam
{TBP}