sobota, 13 sierpnia 2016

Wyniki cichej rozdawajki :*

Witajcie :*
Dzisiaj szybciutko ( ostatnio poszalałam )
Do mojej cichej rozdawajki pod tym postem
w kolejce ustawiło się 10 osób :)
Każdej zgłoszonej osobie przyporządkowałam cyferkę, wrzuciłam w generator 
i tadamm
Gratuluję kochana - ja już wiem :)), 
w ciągu dwóch tygodni wyślę do Ciebie wygraną
przecież muszę uzupełnić o coś swojego :)))
inaczej nie wypada.

Miłej soboty.
{TBP}

piątek, 12 sierpnia 2016

Nie zdzierżyłam i popełniłam ;DD

Witajcie :**
Tego jeszcze nie grali w tym cyrku i na tej arenie :DD.
Żebym ja dwa posty wstawiła na dzień hi hi hi:))
Wierzcie mi, nie zdzierżyłam.

Wpadam dzisiaj do szefowej kolorystek Danusi :*, paczam kartka , paczam na post- w sensie czytam, Ona o "czubku"wspomniała, od razu mi w łebku myśl zaświtała- "popełnię, jak nic popełnię".

Ja Was proszę miejcie litość nad moim beztalenciem ( Aniu wybacz :* to nic wspólnego z Tobą nie ma :*)
Ja od Was dostałam masę papierkowych przydasi- czas to zacząć wykorzystywać- choć serce ściska - bo żal takie to wszystko piękne.

Zawsze podziwiałam karteczki jakie robicie, ogólnie mam dużo blogów scrapowych w obserwowanych- po prostu mi się to podoba i już, a czasem dochodzę do wniosku , że wszystko mi się podoba- o taka jestem a co !!!1

Więc jak prosiłam miejcie litość nademną, aczkolwiek proszę o rady , co poprawiać , co zmieniać- nie wiem czy w tym kierunku będę ciągnąć, zobaczymy  (ale zabawa przednia i podoba mi się najbardziej bajzelek- ja wtedy wiem, że żyję)

Poczyniłam kartkę!!!
( nie jest to mój debiut kartkowy, bo kiedyś na g+ pokazywałam, co zrobiłam córce do szkoły- niektóre z Was tam były i nawet miłe słowo zostawiły- wstyd trochę, ale co tam toż ja słynę z "niewstydzeniasię" początków c'nie).


Dobra, wstawię tylko Ulci banerek

Kartka z założenia miała być płaska- do koperty, ale ten guzik ma stopkę. Jest jak jest, sprawdzałam - w kopertę "wlezie", a prezentuje się tak:


Dobra obiecuję się poprawić,
 już dłubię następne-
 dłuuuuga noc przede mną :DD
Ulciu- miejże litość i przyjmij.

{TBP}

Gdy nie ma w domu dzieci, to.....

Witajcie :**
Mój babiniec ku mojej radości - rośnie hi hi :)). Ostatnio dołączyła do niego Ania czyli bestalencie :))- słuchajcie to taka nowalijka, która pokazuje swoje cudeńka- zajrzyjcie do niej :*, a Ty kochana rozsiądź się wygodnie z kawką, ( czasem bez bo grozi uszkodzeniem sprzętu :))) mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :))

No i co ???
Wakacje :DDD
Moje własne osobiste córki w ilości całkowitej - sztuk dwie:) postanowiły pojechać w środę do swojej babci- a mojej teściowej.
Znacie to, c'nie? ta błoga cisza bez awantur, 
ta niekonieczność gotowania,
to leniuchowanie na maksa :DDD
Można by było wypisywać bez końca:)

Ciągnąc tytuł ...... mama robi co chce - czyli kwiaty.
Ot tak bez jakiegoś konkretnego przeznaczenia, tak do pudełka z kwiatami-żeby w razie potrzeby było MAM :))
Chodzą mi po głowie takie durnowactwa czasem, no nic nie poradzę i już.

Zadania na wakacje ciągle w zawieszeniu, ale muszę się wywiązać i już.
Robiąc te kwiaty postanowiłam zrobić do Agaty słonecznik - ot taki prosty zwykły ze wstążek, no i oczywiście z moim znamienitym "bandażem"- a bo no na środek pomysłu nie miałam.

środek mógłby być większy, wiem, ale "powiedzmy", że jest on 
we wczesnej fazie wzrostu :DDD- nie ma to jak umiejętne naciąganie .
Na razie trafia do kwiatowego pudełka :) i do Agatkowej żabki- może łyknie :)))

Były też inne kwiaty, zupełnie inne, poszły w ruch domowej roboty mgiełki, nagrzewnica- był embosing- matuchno, ale się bawiłam, ale o tym jutro razem z wynikami mojej rozdawajki- więc jeśli ktoś jeszcze ma ochotę do północy dopisujcie się pod

Dobra, na koniec taki kawał - trochę branżowy bo czas jakiś pracowałam w firmie produkującej meble :))- mam nadzieję, że nasi chłopcy takiej historii nie mieli :DD


Dziękuję za to, że jesteście  
i komentarze zostawiacie
i że tak ciepło moje kursowe wypocinki z poprzedniego posta tak ciepło przyjęliście :*
{TBP}

wtorek, 9 sierpnia 2016

Dla Was :* mój pierwszy tutorial "zębatka"

Witajcie :*
Wczoraj kilka osób pytało o opaskę i rączkę.
I tadammmm,
 postanowiłam wypstrykać Wam jak ja to robię,
 bo nie ukrywam załapanie z filmików do granicy nerwów mnie doprowadzało.
Bardzo przepraszam Was za jakość zdjęć,
 robiłam telefonem , 
na spontanie :))
Może komuś się przyda,
 może komuś ułatwi
( ja też będę mogła wracać tutaj )
Uprzedzam ja tego nie wymyśliłam, 
to zdjęcia krok po kroku jak ja robię "zębatkę"





i tu zabrakło widzę zdjęcia kiedy zielona rurka przechodzi spod czerwonej -nad czerwoną- więc pamiętajcie, żeby tak zrobić :*












                                                                   i wracamy do pkt.6 :)


Bardzo się nie rozgaduję , bo i nie ma o czym :)))
( znaczy znalazło by się, ale zdrowy rozsądek podpowiada -kobieto wracaj do obowiązków domowych :)))
Mój pierwszy kurs dobiegł końca tadammm.
Jeśli będziecie chcieli zrobię i na rączkę :))

Dziękuję za to, że jesteście.

{TBP}



poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Lodziarnia :DD

Witajcie :**
Aż się boję pisać- jak mnie nie było, to mnie nie było-
 a teraz Was zamęczę :DDD,
 ale to tak fajnie kiedy odwiedzacie, 
no co ja poradzę- chcę więcej i więcej i więcej :DD.

Wakacje na półmetku , zabawy blogowe też luźniejsze, a przynajmniej Danusi oraz Renaty i Justynki , dobrze że dziewczyny dały dwa miesiące, to się można jakoś w miarę ogarnąć ( taaaa ja i ogarnięta bhuaaa :DD)
Może "najprzód" banerek

Przyznaję się bez bicia w lipcu poległam :((((.
Zamysł powstał wprawdzie w głowie i cieszyłam się jak durna, że zrobię na dwa zadania jedną pracę- lodową do Danusi i na zabawę kwiatową do Agaty - (w lipcu królowała róża), plany- planami, a życie swoje scenariusze pisze :DDD.

Dobrze, że Danusia kochana dwa miesiące dała :**** więc się załapię- znaczy tego no- CHYBA jeśli szefowa dopuści :DD
wybrałam waniliowy, malinowy,pistacjowy,śmietankowy i morelowy.
No tego , no tak "paczam i myślam" że chyba też jest  bardziej karmelowy niż waniliowo-morelowy, już nie "fjem" sama, decyzję Danusi pozostawiam ( oj jak dobrze, że można na czyjeś barki złożyć :DD)

Ogólnie, to "durnostojki" robię tylko jak mi na łeb najdzie
 (ale teraz się zorientowałam, że chyba muszę do lekarza z łepetyną iść- bo mnie nachodzi coraz częściej), powstała więc takowa z myślą "do szafy"- bo zaraz ktoś się zjawi, kto na imieniny będzie szukał ( wtedy córkom nic nie zabiorę do sprzedania jak Ania wleci :DD),
albo jakiej cioci imieniny będą,
więc taki przydaś powstał- kończyłam go wczoraj więc świeżutki, lakierem pachnący:
papierowa wiklina, krepina- oj ja to lubiem :DD
Ale nie bez tego,
 żebym czegoś nowego nie popróbowała.
U dziewczyn bardzo podoba mi się decu z efektem płótna, nigdy tego nie robiłam, 
więc pomyślałam czas spróbować.
No , ale Anita gazy w domu nie miała- była, ale 'wyjszła"
Był bandaż na palec tylko :(. 
Kto mi zabroni, a co :))- wzięłam rozciągałam niczym chirurg skórę na twarzy pieśniarki  :DD.
Wyszło nie najlepiej, ale zdecydowanie lepszy efekt niż u w/w chirurga :DD - takie jest moje skromne zdanie :)
Jeszcze Wam wrzucę zdjęcie w sztucznym doświetleniu
Spodobał mi się splot na rączce,
 ale wiem, że nad jego równością muszę popracować jeszcze :)

Mykam już karmić Stefana :*     
-może salmonelli nie złapie :)))

AAAAA bo jeszcze zapomniałam, lody hmmm no nie przeszkadzają mi, ale, że bym za nimi przepadała - raczej z umiarem i najlepiej włoskie- chociaż moje kształty temu zaprzeczają :DDD

Stefania na urlopie?, oby nie...



Dziękuję za to, że jesteście :**
A Tobie Danusiu kochana za integrowanie dziewczyn 
i pracę jaką od tak dawna wkładasz w Kolorki- stokrotne tulaski.

{TBP}





niedziela, 7 sierpnia 2016

Robótkowo :)

Witajcie :*
Słonecznie się zrobiło, pomyślałam wpadnę zobaczę co tam :D.
Wyszło tak ostatnio, ze jakaś chwalipięta jestem, aż normalnie nie wypada :(, ale to wszystko od Was dostałam oczywiście i wypadało pokazać.
Zadania do zaliczenia się ciągną za mną jak .... nie wiem co - wrrr nie lubię tego. Obiecuję się poprawić.


  Moja córka szła na wesele wczoraj- jako osoba toważysząca. Trzeba było coś jej w łapki włożyć, żeby nie szła ot tak ( inaczej nie potrafię) no i co Anita zrobiła???
 AAA guzik , żadne wózki.
Mówiłam Wam, ze większość rzeczy które plotę uczyłam się z bloga Ani Krućko tu tu tu.
Tam bardzo spodobały mi się wszelkie jej gorsetowe kosze na wino. Zrobiłam ich kilka- jeden nawet obfociłam i wstawiłam na moim G+ :DD.
W zaproszeniu Młodzi napisali, że proszą o słodycze lub alkohol zamiast kwiatów, jakoś wena mnie opuściła na wózki, więc postawiłam na gorset. Wyszło takie cuś :

Koszyk był, trzeba było pomyśleć o flaszeczce. Bardzo podobają mi się ozdabiane wstążką butelki - ostatnio Ania na swoim blogu pokazała sporo takich.
Na YT znalazłam rozyjskojęzyczny kurs- okazuje się , że to olbrzymia skarbnica wiedzy :DD
Wstążki miałam , szampanskoje też no, to do dzieła. myślałam toż nic trudnego. 
No jasne, że nic jak się już robiło- ale ja się przecież 'umiłam". Najpierw wkrętarka poszła w ruch, bo musiałam pistolet do kleju naprawić (M. przed wyjazdem już nie zdążył) , i dawaj owijać-kleić, kleić-owijać, w między czasie paluchy poparzyłam, no to na Dragon polimerowy przeszłam. Rany ja prawie płakałam, jak on zaczął mi wyciekać spod tych wstążek, jak ja żałowałam matuchno. 
No nic.
 Zrobiłam.
 Do życzenia wiele pozostaje ( to moje skrzywienie psychiczne), ale ogólnie bardzo mi się spodobała taka robota, nie będzie to ostatnie :)), na zdjęciach nie bardzo klej rzuca się w oczy - jak to Ania mi napisała- najważniejsze dla odbiorcy jest wrażenie ogólne .
Ta damm:
I jeszcze na koniec Młodzi razem :
No i tyle w temacie robótkowym na dzisiaj :*
miłego wieczoru.



Bardzo dziękuję za Waszą obecność.
{TBP}





piątek, 5 sierpnia 2016

Darucha :* -dziękuję :)

Witajcie ;*
 Dziś wpadam, do Was szybko - upał niesamowity- pomidorki na mnie czekają, ale musiałam, po prostu musiałam :) Wam to pokazać. Ale od początku :) i byleby szybko c'nie :D

Jakiś czas temu Daria ogłosiła na swoim blogu Rękodzieło Etoile, ogłosiła cady z okazji pięciolecia bloga. Ja , jak to ja wzięłam i się zapisałam.
Przylatuje do mnie Ulcia  i mówi "Wygrałaś ":)
Pędzę, lecę , gnam- paczam a tam Adaś mnie wylosował :*- a dziś listonosz mi przyniósł :
Kolor idealnie wpasowany w pokój młodszej córki, Daruś kochana z tego miejsca jeszcze raz Ci dziękuję i tulaski dla Adasia ( o ile taki duży facet jeszcze na to pozwoli :)).

Tyle w temacie, następnym razem - może już jutro- będzie robótkowo :*.
Mykam sos słodko-kwaśny robić, bo u mnie on najszybciej schodzi  :)))

{TBP}




czwartek, 4 sierpnia 2016

Starocie :DD

Witajcie :*
Bardzo się cieszę, że mimo pracowitego i urlopowego okresu zaglądacie do mnie, a nawet babiniec się powiększa ( hmm ciekawe, czy jakiś pan tu trafi :DD)- na razie zagościła tu  Asia z bloga MOJE MAŁE PASJE koniecznie do niej zajrzyjcie i jeśli możecie i chcecie dopiszcie się do jej apelu o pomoc dla Amelki (pisałam o tym ostatnio- ja się dopisałam jeśli ktoś chce zapraszam) Asia ma niesamowicie zdolne łapki, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :*.

Nastawiłam pomidorki do suszenia i pomyślałam, że może by coś Wam pokazać :). Nic nie jeść i nie pić proszę dla dobra waszych komputerów, bo to moje wypociny sprzed lat :DD- śmiech wskazany nawet.
Kiedyś daawno jak rozkręciła mnie papierowa wiklina, różne rzeczy sobie robiłam, mniej, lub bardziej udane (chociaż wtedy wydawały mi się baaaardzo udane - teraz wzbudzają uśmiech a wręcz rechot czasami). Patrząc po zdjęciach (kolorach ścian w chałupce ) były z tego samego okresu, co surowiaki, skoro tamte Wam pokazałam czemu by nie resztę :))). Zdjęcia są jakości- no tego no- powiedzmy sobie złej wybaczcie :)) No i miejcie na uwadze, że to dla śmiechu dodane, moje początki :DDD (chociaż "najświętszy" koszyk widziała chyba tylko Hania :*- a Wam pokażę go chyba jak będę pijana no ale nie na tyle żeby spać :DD, albo jakaś specjalna okazja się trafi- możecie rzucać propozycje)

Był stateczek , ze sterem zrobionym przez mego M. i się nawet kręcił 


Było słoneczko- nie wiem po co , ale było :DD

Było pudełko dla siostrzenicy mego M. na którym zrobiłam po "swojemu" pittorico Aniu dzięki Tobie dziś wiem, co chciałam zrobić a ni w ciul mi nie wyszło :DDD


No a na końcu moja perełka- pierwszy wózek, który zrobiłam w ramach akcji ogłoszonej przez Anię Krućko- ona nas uczyła, a my później zdjęcia do niej wysyłaliśmy swoich "dzieł"

Zdjęcia wstawiłam , nie po to ,żebyście je "chwaliły" ( to już  nawet nie wypada) - wstawiłam je dla poprawy humorków Waszych- uważam , że są bekowe jak to moje córki mówią i będzie- że siarę  zrobiłam, a co mi tam:DD

Dobra kochane, w nagrodę, że dotrwałyście do końca, mam coś dla Was- bez rozgłosu, dla zaglądaczy i czytaczy- dostałam tyle dobroci od Was, czas też się podzielić tym co mam. 
 Pod postem się zapisujcie jeśli chcecie :) , losowanie zrobię 13 sierpnia- adres tylko do Polski ( możecie adres do rodziny tu w Polsce zostawić a oni Wam przekażą :**)

Bardzo dziękuję Wam za to, że jesteście :*.
Tulam, Buziam,Pozdrawiam
{TBP}

wtorek, 2 sierpnia 2016

Chwalę się i ja ;*

Witajcie :**

Ile to wody upłynęło od mojej ostatniej wizyty tutaj- ho ho- jeszcze jeden miernik upływającego czasu- blog.

Bardzo, ale to bardzo mi miło, że zaglądałyście mimo mojej "niebytności" , a jeszcze milej, że nawet babiniec mi się rozrósł o kolejne dwie mega fantastyczne kobiecinki 
Ewa znana bardziej jako Pani Komoda bardzo pomysłowa babeczka, z którą remont nie straszny - Ewuś dziękuję :*
oraz Ania Makuch , która papier przerabia na cudne upominki :*
Dziewczyny bardzo mi miło, że postanowiłyście zostać na dłużej w moich skromnych progach, bawcie się dobrze.

Masakra jakaś z tym czasem . Przegapiłam wyzwanie kwiatowe u AGATY , zaczęłam robić- ale M, wrócił na 10 dni i goniliśmy remont ( od roku kiedy zmienił szefa jest co 5-7 tygodni na tydzień w domu- kiedyś był 3 dni w miesiącu- więc jak się 10 dni trafiło to już luksus), do tego jeszcze sezon słoikowy i nawet nie wiem kiedy to minęło.
Robótki poszły w odstawkę całkowicie- frywolitka stanęła i już mam takie tyły, że "ło matko", umówiłam się na wymiankę, już powoli zaczynam kończyć realizację. Każdą wolniejszą chwilkę szybko z telefonu biegałam u Was, żeby masakrycznych tyłów nie robić- czasem nawet komcia zostawiałam, postaram się nadrobić  wszędzie tam, gdzie jeszcze nie byłam.
Ale z jednego się cieszę, po 18 latach, mamy w końcu swoją sypialenkę, jest nie duża, ale własna :) i wszystko własnymi siłami zrobione.
Wczoraj mego M. odprawiłam- tym razem na 4 tygodnie podobno- więc jestem TADAMMM :DDD

Do brzegu kobieto, bo nikt teraz czasu na pierdolety Twoje nie ma ( tak mam , że czasem sama ze sobą gadam :D)
Muszę Wam się pochwalić- miałam lipcowy wysyp paczuszek:*, listonosz był u mnie trzy dni pod rząd ( mój Tuptek w kojcu wylądował :DD), a co i kto zobaczcie:

Najpierw Małgosia X Sis moja kochana ( czemu Sis- a no bo tak jakoś blogi praktycznie w tym samym czasie powstały i jakoś w komciach się tak zgadałyśmy ;DD),
uraczyła mnie albumem, który strona po stronie możecie obejrzeć u Niej klik klik o tu :D


Ale nie żeby album przyszedł sam, o nie nie :) Małgosia dołożyła jeszcze przydasiwych rozmaitości całą masę
Album  od Małgosi, to istne dzieło sztuki, ja do niego ani jednego zdjęcia nie wkleję, bo to grzech, żeby moja facjata szpeciła takie cudeńko.  Jego się nie ogląda ot tak , jego się celebruje - wie to każdy, kto ma w domu Małgosi pracę. Z tego miejsca kłaniam Ci się kochana Sis w podzięce- nie wiem czym sobie zasłużyłam :**

Kolejna była przesyłka od Ani S z bloga PŁONĄCE MOTYLE, wraz z Szymkiem swoim przystojniakiem :* poszukiwały imienia dla kraba, którego Ania zrobiła z koralików- w komciu jedno małe krótkie zdanie i masz szybciutko , wręcz Rachu Ciachu :DD Ania wybrała mnie i Renatkę do uhonorowania niespodzianką. Baaa w życiu się nie spodziewałam, że aż takie i aż tyle cudeniek dostanę
Sznury koralikowe podobają mi się od zawsze- przyjdzie kiedyś taki dzień, że siądę i przemogę to szydełko, specjalnie dla nich :D. 
Aniu z całego serducha Ci dziękuję, uroczyście melduję, ze starsza córka ( ku memu ogrrrrrooooomnemu zdziwieniu bransoletki zaadoptowała - no cóż może pożyczy mamusi :PPP) - bardzo, bardzo Ci dziękuję- zdradź mi jakie to szare/metaliczne koraliki- są kapitalne i takie cuś muszę sobie kupić i na tym się od razu uczyć.

Na koniec, za złapanie licznika na blogu u AnGer dostałam od Ani masę scrapków ( tak teraz jak tylko czas pozwoli siadam, do papierków i swoich sił będę próbowała) :
Aniu, Tobie również dziękuję z całego serca, sprawiłaś mi masę radości. Paczkę wymiankową w tym tygodniu skompletuję i dam Ci znać jak będę wysyłała, przepraszam, że to się tak w czasie przeciągnęło.

Oj nazbierało się tego i dłuuugo wyszło, ale jeśli dotrwałyście do końca, mam jeszcze jedną prośbę, Wasze ręce tworzą cuda, jeśli macie coś czym możecie wspomóc chorą Amelkę zajrzyjcie TU TU TU i się dopiszcie - ja już to zrobiłam- a każdy fant się liczy i wspólnie możemy duuużo- dziękuję.


Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście.
Tulam, Buziam,Pozdrawiam
{TBP}